Thursday, March 19, 2009

Chicken makhani & lemon rice


Dzisiaj po indyjsku. Kuchnię tę darzymy szczególnym sentymentem. Jest chyba naszą ulubioną. Nigdy się nie nudzi... No, przyznam się, że po kilku miesiącach jadania na śniadanie dosy i uttapamów, marzyliśmy o chlebie i bułeczkach... Wtedy z pomocą przyszli nam Parsowie i ich piekarnie. Nie wiem tylko, dlaczego chwalą się tym, że wypiekają chleb według oryginalnych niemieckich receptur - nam nasi zachodni sąsiedzi nie jawią się raczej jako guru piekarstwa...

Chicken makhani, czyli maślany kurczak, to bardzo aromatyczne danie z mnóstwem przypraw. Można je zrobić w wersji dość łagodnej i dlatego moim zdaniem jest dobre dla osób zaczynających przygodę z kuchnią indyjską. Do tego odświeżający cytrynowy ryż z orzeszkami i kolendrą. Dobrana para.

Chicken makhani

2 łyżki oleju arachidowego

1 kg piersi z kurczaka pokrojonych w dużą kostkę

60 g ghee 

2 łyżki garam masala

2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry

1 łyżka drobno posiekanego imbiru

1 łyżeczka chili w proszku 

1 laska cynamonu

6 ziaren kardamonu (rozgniecionych)

puszka krojonych pomidorów

1 łyżka cukru

1/4 szklanki jogurtu naturalnego (u mnie grecki)

1/2 szklanki śmietanki (u mnie śmietanka 18%)

1 łyżka soku z cytryny

Rozgrzałam wok i partiami podsmażyłam kurczaka na oleju arachidowym, po czym odłożyłam mięso na bok. Woka przetarłam, aby pozbyć się resztek mięsa (mogłyby się przypalić przy podsmażaniu przypraw).

Następnie przygotowałam wszystkie przyprawy - moim zdaniem o sukcesie tego dania decyduje samodzielne uprażenie i rozgniecienie w moździerzu garam masali. Ja akurat miałam mieszankę w postaci ziaren i tak właśnie zrobiłam - aromat jest nieziemski i 100 razy bardziej intensywny niż fabrycznie sproszkowana przyprawa.  Na mniejszym ogniu w woku rozpuścłam ghee i dodałam garam masalę, paprykę, kolendrę, imbir, chili, cynamon oraz kardamon - smażyłam przez minutę (do uwolnienia się aromatów). Następnie dodałam kurczaka i obtoczyłam go w przyprawach. Dodałam pomidory i cukier - całość bulgotała jakieś 15 minut. Na koniec dodałam jogurt, śmietankę oraz sok z cytryny i pogotowałam jeszcze 5 minut.

Lemon Rice (ryż cytrynowy)

2-3 szklanki ugotowanego ryżu basmati 

1 łyżka ghee

1 łyżeczka ziaren gorczycy

1 łyżeczka ziaren kminu

2 świeże czerwone chili (posiekane)

kilka lisków curry

1 łyżeczka kurkumy

orzechy cashew wg uznania (u mnie arachidowe, prażone)

sok z jednej cytryny

natka kolendry

sól do smaku

W garnku rozgrzałam ghee i wrzuciłam nasiona gorczycy. Gdy gorczyca zaczęła strzelać, wrzuciłam kumin i chwilę podsmażałam obie przyprawy (ostrożnie żeby nie przypalić). Następnie wrzuciłam resztę przypraw i orzechy. Gdy orzechy zaczęły się brązowić dodałam sok z cytryny i zaraz potem ugotowany ryż. Całość dokładnie wymieszałam, dorzucając posiekaną kolendrę i doprawiając solą.


5 comments:

Pinos said...

Tak, już widzę że będzie mi się u Ciebie podobać ;o)

Ania said...

Ojej, jak tu fajnie!

Zdjęcia pierwsza klasa, tematy też. Podoba mi się i - jeśli mogę - dodam Twego bloga do moich linków.

Będę tu zaglądać.

Pozdrawiam!

Anoushka said...

Wyruszam w podroz rezem z Toba :)

anczito said...

Dziękuję za ciepłe słowa :) Cieszę się, że Wam się podoba.

Aniu, będzie mi bardzo miło :)

Pozdrawiam!

Anonymous said...

Mnie rowiez sie podoba! i tez bym sie chciala tak powłoczyc po swiecie - a w szczegolnosci po Indjach :) Poki co indyjskie dania musa mi zastapić Indie :)