Wednesday, December 2, 2009

Sernikobrownie z wiśniami



Ciasto to było na liście 'do zrobienia' od roku. Aż w końcu upiekłam - baaardzo dobre. Przepis pochodzi z blogu White Plate - cytuję za Liską:

Sernikobrownie z wiśniami  z blogu White Plate

200 g gorzkiej czekolady (używam 70% Lindt)
200 g masła 
400 g cukru pudru (można dać mniej) 
5 jajek 
100 g mąki 
500 g sera kremowego (mój ulubiony: mielony ser w pudełku marki President) 
cukier waniliowy lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 
200 g drylowanych wiśni lub malin (mogą być mrożone) 

Piekarnik nastawić na temp. 170 st C. 
Blaszkę 20x30 cm wysmarowac masłem i wyłożyć papierem. 
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. 
Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. 
Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę. 
3/4 mikstury wlać do blaszki. 

W drugiej misce utrzeć ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa powina mieć gładką konsystencję. 
Wylać masę serową na masę czekoladową. 
Na wierzch wyłożyć resztę masy czekoladowej i ułożyć owoce. 
Piec 45-60 minut. (Przepis zaleca 40-45 min, ale ja piekę 1 h). Studziłam w ciepłym, ale otwartym piekarniku.

Dodam, że ja piekłam 55 minut. Smacznego!



8 comments:

Liska said...

Dawno nie robiłam. Twoje zdjęcia uświadomiły mi, że czas to nadrobić!

aklat said...

Pysznie wygląda :) Do tej pory robiłam tylko w wersji z malinami, ale mam troche zamrożonych wiśni więc niedlugo spróbuję i z wiśniami. Mniam, aż sie oblizuję na wspomnienie tego smaku :)

Ania said...

Widać, że jest palce lizać!

majka said...

Ale pysznosci! Ja robilam ostatnio sernikobrownie w wersji z malinami. Koniecznie musze sprobowc z wisniami :)

Pozdrawiam cieplo.

Gosia said...

oj ,robilam i z wisniami i malinami,ale jak u Ciebie zobaczylam znowu te pyszne ciacho,to sobie uswiadomilam,jak dawno to juz bylo.....
Pozdrawiam :)

Ania vel Vespertine said...

A ja klasyka nie jadłam jeszcze! Tzn. z malinami czy wiśniami go nie jadłam, tylko z rabarbarem, bo akurat miałąm go wtedy nadmiar...

Wygląda apetycznie...

anczito said...

Tak sobie mysle, ze w ten weekend zrobie jeszcze z malinami - trzeba porownac ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

Unknown said...

Przepis i zdjęcia skradzione z whiteplate.com
Szkoda😐